14.11.2011

Zakuuuupy! :D

Dzisiaj na szybko wrzucam to, co udało mi się kupić w trakcie ostatnich kilku dni. Recenzje niedługo, a póki co się chwalę :)

Całkiem po lewej to balsam do ciała z firmy Exclusive Cosmetics - pachnie cudnie, to połączenie czekolady i mięty. Przyznam się, że dawno żaden zapach nie przypadł mi tak do gustu. Za półlitrowe opakowanie zapłaciłam niecałe 12 zł :) Balsam ma świetną konsystencję i szybko się wchłania. Opakowanie ma też pompkę, co niesamowicie ułatwia użytkowanie. Niestety butelka jest tak duża, że za nic nie chciała mi się zmieścić na zdjęciu zbiorczym - ale to, póki co, jedyna "wada" tego kosmetyku ;) 

Bardziej w prawo - chyba nowa wersja top coat'u matującego Essence. Piszę "chyba", bo nie jestem pewna, czy poprzedni preparat matujący został wycofany ze sprzedaży i zastąpiony tym, czy są sprzedawane równocześnie. Póki co przetestowałam go dopiero na jednym lakierze, więc daleko jeszcze do oceny, ale na razie jestem zadowolona.

Dwie szminki z Essence - ostatnio coś mnie wzięło na szminki właśnie. Ja, która jeszcze niedawno ze szminkami miała niewiele wspólnego, z podejściem takim, że "po co się malować na ustach, skoro efekt znika po tak krótkim czasie i jeszcze trzeba go co chwila poprawiać" :) Zawsze większą uwagę zwracałam na makijaż oczu, ale właśnie od jakiegoś czasu następuje u mnie dziwna przemiana... Może to oddziaływanie Wenus, a może jestem wampirz? :]

No i na koniec planowany już od jakiegoś czasu pędzelek do podkładu. Kupiony na stoisku Flormar'u, natomiast firma produkująca to LancrOne. Zawsze podkład nakładałam palcami, dlatego jest to dla mnie nowe doświadczenie. Pędzelek widziałam już wcześniej na Allegro, ale nie byłam pewna co do jakości, jednak takie rzeczy wolę najpierw pomacać ;) Nie był drogi, kosztował niecałe 17 zł. Dzisiaj pierwsze testy...


Co Wam się najbardziej spodobało? Czego jesteście najbardziej ciekawe? :)

25 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tych szminek, bo dokładnie tak jak Ty, bardzo zainteresowałam się ostatnio tym tematem. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. balsam na pewno pachnie nieziemsko ;)
    czekam teraz na recenzje ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem ciekawa lakieru i pędzla :)
    Daj znać jak sie sprawdzają ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam ten balsam, wąchałam... jest piękny. I kupiłabym go gdyby nie to, że w domu mam jeszcze 7 czy 8 do zużycia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam połączenie mięty i czekolady! Chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem pędzla do podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Balsam do ciała zapowiada się obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam pomadkę Essence, tą po lewo :) ( przynajmniej bardzo podobną :P )
    zaintrygował mnie balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mmm, smakowity balsam :-), zdradź gdzie go kupiłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochotę na ten balsam, wygląda bardzo bardzo zachęcająco! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. balsamikkk tak chciałabym dowiedzieć się więcej o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam tą szminkę, w kolorze In the nude i jest całkiem fajna :) Jej wadą jest to, że wytrzymuje na ustach maksymalnie pół godziny, bez jedzenia i picia...

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie balsam ciekawi, ostatnio mam jakąś ogromną manię na wszystko co jest do pielęgnacji ciała - szukam tylko jakiś mleczek, musów, balsamów, maseł, itp ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. o mam jedną z tych szmineczek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyny, balsam kupiłam w Naturze w Zabrzu, ale w innych Naturach na pewno go też znajdziecie :)
    A przed chwilą odkryłam, że szminki mają swoje nazwy :) są to nr 54 Honey Bee (beżowa) i nr 42 Fairytale (różowa) - jak ja lubię jak odcienie mają swoje nazwy :]

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa szminek z Essence :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze wpisy i ciepłe słowa. Chętnie przyjmę także konstruktywną krytykę ;)
Nie na wszystkie Wasze komentarze odpowiadam, ale wszystkie zawsze skrupulatnie czytam.
Jeśli macie pytania, uwagi - piszcie!