03.01.2011

Pazurkowe trendy karnawałowe...

... czyli co na naszych dłoniach powinno zagościć podczas szalonych imprez w tym sezonie.

Krótkie, kwadratowe pazurki pomalowane na ciemny kolor już dawno przeszły do lamusa. Teraz do łask wracają długie, drapieżne, opiłowane na kwadratowo lub o lekko zaokrąglonych końcach. A jak je malować, by dopełniały całości karnawałowego trendu?

Wzorki

Wszelkiego rodzaju, od naklejek, wzorków zrobionych za pomocą pędzelka po te wykonane metodą stemplową. W cenie również brokaty, dżety i dzikie motywy zwierzęce - cętki, łatki, paski.



Źródło: Internet
Maty kontra brokaty

Za pomocą specjalnego matującego top coatu możesz odkryć nową twarz Twojego ulubionego lakieru do paznokci. My polecamy top coat firmy Essence, ponieważ całkiem dobrze sobie radzi za rozsądną cenę :)


Źródło: www.essence.eu
Natomiast jeśli nie spodoba Ci się tego rodzaju efekt, możesz jako ostatnią warstwę nałożyć lakier z drobinkami błyszczących cząsteczek. Również perłowe lakiery są jak najbardziej w modzie.

French po nowemu

Marka Yves Saint Laurent wypuściła na rynek nową serię lakierów w zestawach po dwie buteleczki w kontrastujących kolorach lansującym tym samym nowy trend jesienno-zimowy, a tym samym i karnawałowy. Nam taki pomysł bardzo przypadł do gustu :)


Źródło: www.isl-parfums.com


Poza tym french w nowej odsłonie, czyli nie na końcu paznokcia a u jego nasady...


Tak więc kobietki, do dzieła! Malować pazurki i uciekać na karnawałowe party :)

Jeśli lubicie malować pazurki i macie ciekawe pomysły na ich ozdabianie, ślijcie swoje zdjęcia na nasz adres kotka-nie-myszka(at)o2.pl. Fotki z najciekawszymi zdobieniami umieścimy na blogu.

Artykuł przygotowała dla Was
Ela

1 komentarz:

  1. Pazurki od YSL mnie urzekły. Gdy dotrę w koncu dostolicy to sobie taki manicure zafunduje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze wpisy i ciepłe słowa. Chętnie przyjmę także konstruktywną krytykę ;)
Nie na wszystkie Wasze komentarze odpowiadam, ale wszystkie zawsze skrupulatnie czytam.
Jeśli macie pytania, uwagi - piszcie!