29.08.2011

Pędzelki Essence - czy warto?

Dzisiaj recenzja dwóch pędzelków Essence zakupionych przy ostatnim drogeriowym polowaniu ;) Zachęcona opiniami innych bloggerek skusiłam się na:

  • pędzelek do eyeliner'a w żelu - nie mam jeszcze eyeliner'a ale są już plany zakupu, natomiast pędzelek używam do podkreślania brwi i rysowania kreski na mokro za pomocą cieni,
  • pędzelek do smokey eyes

Oto jak się oba pędzelki prezentują



Opakowanie i pierwsze wrażenia: Oba pędzelki kupujemy w zgrabnych, przeźroczystych opakowaniach z kolorową wkładką, dzięki czemu świetnie nadają się np. na prezent. U mnie obie folie poszły od razu w odstawkę, bo nie mam cierpliwości do wyciągania i chowania każdego pędzelka z osobna ;) 
Pędzle posiadają plastikowe rączki (które bynajmniej nie wyglądają tandetnie), dzięki czemu są lekkie i dobrze leżą w dłoni. Ten do eyeliner'a ma bardziej błyszczące wykończenie, natomiast do smokey jest matowy, wręcz przyjemny w dotyku, sprawia wrażenie jakby był welurowy, chociaż nie do końca wiem czy to dobre określenie :) 
Bardzo mi się spodobał fakt, że włosie jest barwione na intensywne, nasycone kolory, a całość dopełniają loga w tym samym kolorze umieszczone na rączkach. 



W skrócie o każdym z pędzelków:
Pędzelek do eyelinera - jest świetnie wyprofilowany, dzięki czemu z powodzeniem można go wykorzystać do  podkreślania kształtu brwi za pomocą cienia w dobranym kolorze (ja tak robię), można go też używać do rysowania kresek cieniami na mokro - tutaj też się świetnie spisuje, więc zakładam, że wykorzystanie go w takim celu, do jakiego został stworzony też nie przysporzy problemów :) Włosie jest miękkie, gładkie a przy tym elastyczne, więc po użyciu nadal zachowuje swój pierwotny kształt. Włoski nie wypadają, a to dodatkowy plus. Ogólnie bardzo dobry pędzel za bardzo rozsądną cenę - kosztował niecałe 7 zł.
Pędzelek do smokey eyes -  również bardzo ładnie wyprofilowany, z miękkim włosiem, które zgrabnie trzyma się w kupie na kształt kulki ;) Bardzo dobrze spisuje się zarówno przy nakładaniu cieni jak i blendowaniu. Jedynym jego mankamentem jest to, że czasami wypadają z niego włoski i dlatego zastanawiam się, jaka będzie jego trwałość na dłuższą metę. Ale mam nadzieję, że to tylko objaw "nowości" pędzla i z czasem to wypadanie ustanie. A jeśli nawet to za cenę niecałych 6 zł nie będzie mi szkoda.



Więc czy warto? Jeśli nie posiadacie zestawu profesjonalnych pędzli, myślę że jak najbardziej powinny się one znaleźć w Waszych zasobach, bo za bardzo niską cenę dostajemy całkiem dobrą jakość a przy tym gadżeciarski wygląd, który bardzo mi się spodobał. Dlatego i jednemu i drugiemu pędzlowi wystawiam ocenę 7/10.

A Wy co sadzicie? Również uważacie, że warto? 
Dajcie znać, czy też Wam się sypie włosie z tego fioletowego i czy to z czasem ustaje czy jest coraz gorzej?


21 komentarzy:

  1. Jeśli chcesz zapraszam Cię serdecznie na moje rozdanie :) Nagrodą jest dowolny kosmetyk ze sklepu Crafterie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogłam zdobyć pędzelka do eyelinera z E więc kupiłam Catrice. Teraz dopadłam Essence i Catrice w tym starciu wg mnie wygrywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja muszę w końcu kupić ten do smokey eyes :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja muszę wreszcie wzbogacić się w jakiś pędzelek z essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ten do smokey, a nawet dwa ;) i nie zgubiły jeszcze żadnego włoska. ale czytałam że faktycznie niektórym wypadają, jakaś gorsza seria widocznie.
    zapraszam na rozdanie ;) http://siiia.blogspot.com/2011/08/pierwsze-rozdanie-sii.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie mozna je dostac? Ja preferuje hakuro, ale pedzelkow do oczu nigdy za malo :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze ich nie widzialam :( musze obczaic inne drogerie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ten fioletowy!!! Jak nie pałam miłością do pędzelków, tak ten kocham!! Wydobywa kolor nawet z delikatnych cieni :) i pięnie wciera w skórę

    http://lakierowo.blogspot.com/2011/08/ujawniam-paletke-i-wrecz-niesamowite.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten do eyelinera - ale używam waśnie do brwi i kreski z cienia. Poprawny, nie mam zastrzeżeń, ale pewnie jeszcze poszukam jakiegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tylko będę w Polsce, to się na nie rzuce...
    Zakochałam się w tych kolorowych łebkach... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Możesz napisać o pękającym lakierze do paznokci:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tego co czytałam ten drugi jest ok :) Chyba się na nie zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, a mi z kulki nie wypadł ani jeden włosek ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam oba i jestem zadowolona kuleczka super sie sprawuje:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam te pędzelki i jestem zadowolona. Zwłaszcza z tego do cieni :))

    OdpowiedzUsuń
  16. @Charmain: To chyba się przejdę do gablotki Catrice następnym razem :>
    @sia: Nio zobaczymy, mam nadzieję, że na kilku włoskach się skończy.
    @infusia: Gablotki z Essence znajdziesz w każdej drogerii Natura, ja swój dopadłam w Rudzie Śląskiej w Plazie :)
    @Kamila: Właśnie dzięki Twojej notce zdecydowałam się w końcu na zakup tego pędzelka :)
    @Renesme88: Jeszcze nie posiadam żadnego pękacza, choć może wstyd się tym chwalić. Ale jak zakupię, to na pewno pojawi się recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mam ten do eyelinera i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten do smoky i jestem zadowolona. Znacznie delikatniejszy niż kulka z Inglota:) Poza tym urzekł mnie ten fiolet:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze wpisy i ciepłe słowa. Chętnie przyjmę także konstruktywną krytykę ;)
Nie na wszystkie Wasze komentarze odpowiadam, ale wszystkie zawsze skrupulatnie czytam.
Jeśli macie pytania, uwagi - piszcie!